Autor Wątek: TomkoweHistorie  (Przeczytany 94 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lipiec 04, 2017, 09:14:18
Przeczytany 94 razy

Elitarny Tomek

  • ****
  • Information
  • Nowy użytkownik
  • Wodzirej
  • Wiadomości: 18
  • Reputacja +3/-0
    • Status GG
TomkoweHistorie
« dnia: Lipiec 04, 2017, 09:14:18 »
Wraz ze znajomymi, jak co weekend urządzaliśmy całonocne ogniska. Dużo ludzi, alko i głupich pomysłów.. nigdy nie sram na domówkach ani na tego typu imprezach, ale wtedy sprawa wzięła górę. Odbiegając od swoich przekonań, że sra się w domu postanowiłem polecieć w krzaki za potrzebą. Uzupełniłem swoje kieszenie o niezbędny mi sprzęt, czyli 100 paczek chusteczek wyżebranych od znajomych (jedno posiedzenie, jedna rolka) i ruszyłem szukać spokojnego miejsca aby załatwić sprawę. Odszedłem kawałek ścieżką, rozejrzałem się czy okolica jest na tyle spokojna abym mógł na spokojnie przykucnąć.. Gdy stwierdziłem, że jest bezpiecznie i nikt mnie nie zaskoczy przystąpiłem do szybkiej akcji. Zszedłem ze ścieżki na jakieś 2 metry. Zdjąłem spodnie i przystąpiłem do czynności. Już miałem wstawać, kiedy usłyszałem jakieś głosy. Ścieżką szedł mój kolega z jakąś panna. Było ciemno, więc na spokojnie w kuckach postanowiłem poczekać aż pójdą dalej. Kolejny raz dopadło mnie moje szczęście - stanęli centralnie obok mnie. Kurwa mać!

Nie będę wstawał, żeby ich nie spłoszyć a przy tym nie narobić sobie obciachu, więc czekam aż skończą swoją romantyczną (oczywiście pod wpływem alkoholu) rozmowę. Mija 5, 10, 15, KURWA 20 min! Wreszcie poszli. Wymęczony siedzeniem w jednej pozycji wstałem. Chusteczki nie były już potrzebne.. po takim czasie bardziej przydałaby mi się skrobaczka do szyb niż papier. Otrzepałem dupę i jakby nic się nie stało wróciłem do towarzystwa. Na wejściu zaczepił mnie kolega (ten ze ścieżki), pytając gdzie zniknąłem i co robiłem..

Nie mówiąc nic odszedłem od niego.

Bawiliśmy się do rana. Wszystko fajnie, cacy.

Parę dni później zacząłem mieć dziwne problemy z moim małym przyjacielem (no nie takim małym xd) Strasznie mnie swędział i momentami też bolał.

Kąpię się codziennie, więc od brudu na pewno to nie było. Podczas wieczornej kąpieli postanowiłem przyjrzeć się problemowi z bliska. Znalazłem przyczynę.. ZAMARŁEM!! Pod napletkiem znalazłem opisanego w tytule kolegę:)

Kompromitacji u lekarza a raczej zażenowania jakiego u niego poczułem nie będę wam opisywałam.
Dodam tylko, że warto oglądać się po wypadach do lasu:)

Lipiec 04, 2017, 09:26:35
Odpowiedź #1

Damiao

  • ***
  • Information
  • Aktywny użytkownik
  • Zasłużony
  • Wiadomości: 172
  • Reputacja +0/-0
    • Status GG
  • Awards: LGP 2017TCS 2016/17
Odp: TomkoweHistorie
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 04, 2017, 09:26:35 »
XDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXD
Mes que un Club... FC Barcelona, więcej niż klub...

Lipiec 04, 2017, 10:48:13
Odpowiedź #2

Wyspy Salomona

  • *******
  • Information
  • Użytkownik
  • Support
  • Wiadomości: 78
  • Reputacja +0/-0
  • ROCKET I DO PRZODU
    • Status GG
  • Awards: 2 miejsce w Mistrzostwa Świata Innsbruck HS 130 (04.06.2017)1 miejsce w Mistrzostwa Świata Seefield HS 109 (03.06.2017)
Odp: TomkoweHistorie
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 04, 2017, 10:48:13 »
HAHAH XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
ale chyba podwalone z jakichs wyzwan albo jakas zmodyfikowana pasta ;p

Lipiec 04, 2017, 11:00:28
Odpowiedź #3

JonkeJ

  • Information
  • Nowy użytkownik
  • Wiadomości: 20
  • Reputacja +0/-0
    • Status GG
Odp: TomkoweHistorie
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 04, 2017, 11:00:28 »
Skopiowane, bo Sztaba by nie napisał z taką interpunkcją i w takim stylu. :D

Lipiec 04, 2017, 11:39:53
Odpowiedź #4

Damiao

  • ***
  • Information
  • Aktywny użytkownik
  • Zasłużony
  • Wiadomości: 172
  • Reputacja +0/-0
    • Status GG
  • Awards: LGP 2017TCS 2016/17
Odp: TomkoweHistorie
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 04, 2017, 11:39:53 »
Też o tym pomyślałem. On nie ma do takich spraw głowy (do innych już pewnie tak  ::) )
Mes que un Club... FC Barcelona, więcej niż klub...