Autor Wątek: Spytki w locie #1 "Wywiad z pierwszą damą"  (Przeczytany 171 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lipiec 04, 2017, 10:55:02
Przeczytany 171 razy

JonkeJ

  • Information
  • Nowy użytkownik
  • Wiadomości: 20
  • Reputacja +0/-0
    • Status GG
Spytki w locie #1 "Wywiad z pierwszą damą"
« dnia: Lipiec 04, 2017, 10:55:02 »
Dzień dobry wszystkim!
Czas zapoczątkować nowy i jedyny cykl krótkich wywiadów, którymi to "nękani" będziecie właśnie Wy! "Spytki w locie", czyli pytamy nie tylko o skoki! W dzisiejszym, premierowym wydaniu postanowiłem docenić jedyną kobietę na naszym forum, wywiadu udzieliła nam Naata!  8) Może dzięki temu niektórzy zmienią swój stosunek do jej osoby i zobaczą jak to jest, gdy skacze się wśród samych nabuzowanych testosteronem facetów. (no dobra, chłopców)

O planach na przyszłość, wspomnieniach, przygotowaniach, a także o nowych atutach Naaty przeczytacie już teraz. Zapraszam do lektury!

***

Redaktor: Cześć głu... Naato! Dzięki, że zgodziłaś się zadebiutować w najnowszym cyklu wywiadów. Mam nadzieję, że czytelnicy nie pożałują.
Naata: Witam wszystkich! Jest mi niezmiernie miło, że mogę ten cykl zapoczątkować. Skoro już jestem rozpoznawalna w mediach, to na pewno dobry znak, dobrze wróżący na przyszłość.
R: Nieczęsto się to mówi, ale skaczesz już z nami od długiego czasu. Poznałaś już wielu i widziałaś także dużo, co najmilej wspominasz z tej swojej przygody?
N: To prawda, moja przygoda ze skokami trwa już naprawdę długo i zaczęła się zupełnie przypadkowo. Na początku byłam całkowicie anonimowa i dość powoli goniłam czołówkę. Teraz czuję, że mozolnie wchodzę na ten najwyższy poziom, chociaż jeszcze wiele muszę udoskonalić. Podczas swojej obecnej kariery przeżyłam masę wzlotów, upadków i śmiesznych sytuacji. Najmilej jednak wspominam indywidualne treningi z moim obecnym trenerem, Donaldem Trumpem, który jak wiemy, robi furorę w świecie skoków. Potrafi trzymać dyscyplinę, ale wie też kiedy należy przystopować. Mam od kogo brać przykład i to mnie napędza do dobrego skakania.
R: Czyli potwierdzasz, że skusiłaś się na indywidualne treningi z naprawdę znanym skoczkiem jakim jest Donald Trump. Jak oceniasz tą współpracę? Co dały Ci te treningi, bo jak widać sukcesy powoli przychodzą.
N: To prawda, nie jest żadną tajemnicą, że od pewnego czasu trenujemy razem. Dobrze się dogadujemy i znaleźliśmy wspólny język, również poza skocznią, dlatego przygotowania z nim to sama przyjemność. Wiem, że mogę mu zaufać, bo nikt inny nie jest w stanie tak fachowym okiem spojrzeć na moje skoki. To światowej klasy zawodnik, posiadający jednocześnie bogatą wiedzę na temat tej dyscypliny. Każda, z jego cennych rad jest dla mnie dobrą lekcją, dzięki której bardzo rozwinęłam swoje umiejętności.
R: Z Twojego obozu dochodzą głosy, że "Ty nic nie musisz", masz skakać i pięknie wyglądać, czy to właśnie stąd czerpiesz energię na kolejne występy?
N: Faktycznie, nie nakładam na siebie żadnej presji dotyczącej wyników. Chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę i czerpanie radości z tego, co robię. Oczywiście, w każdych zawodach daje z siebe wszystko i chcę osiągać jak najlepsze rezultaty, ale wiem też, że tylko dzięki dobremu nastawieniu jestem w stanie to zrealizować. Chłodny umysł, spokój i koncentracja to prawdziwy klucz do dobrych występów. Dlatego też, nie napalam się na wygrywanie, mając jednak z tyłu głowy, że potrafię tego dokonać.
R: Kto według Ciebie ma najlepszą pozycję dojazdową spośród stawki? No wiesz, chodzi nam o ten moment, w którym lubisz sobie popatrzeć na co nieco. *śmiech*
N: O tak, to zdecydowanie najlepszy  moment, który mogłabym oglądać w nieskończoność *śmiech* Nie chcę, po raz kolejny zachwalać mojego trenera, ale to chyba najbardziej jego sylwetka podoba mi się podczas najazdu. Ogólnie wszyscy panowie podczas tej fazy lotu ładnie się prezentują i przyznam, że jest na czym zawiesić oko *śmiech*.
R: Jesteś jedyną przedstawicielką płci pięknej w stawce, czy to Ci przeszkadza, czy raczej czujesz się z tego powodu dumna?
N: Dla mnie to prawdziwy zaszczyt, że mogę mierzyć się w rywalizacji z mężczyznami i godnie reprezentować płeć przeciwną. Na pewno mam słabsze atrybuty fizyczne, mniejszą siłę i dynamikę, ale nie przeszkadza mi to w osiąganiu wysokich rezultatów. Poza tym panowie (nie wszyscy) traktują mnie z szacunkiem, dzięki czemu mogę poczuć się wyjątkowa i dumna z siebie, że jako kobieta nie zostałam pominięta i liczę się w stawce. Kibice również wspierają mnie na każdym kroku. ich doping jest słyszalny na samym szczycie skoczni, co dodaje mi dużej pewności siebie i utwierdza w przekonaniu, że warto realizować swoje marzenia.
R: Jakie macie cele na najbliższe sezony z trenerem? Podpiszecie nowy kontrakt, bo słyszałem, że wielu by się u niego chętnie zatrudniło.
N: Cele są jasne. Chodzi przede wszystkim o rozwój, doskonalenie swojej techniki i osiąganie coraz dalszych odległości. W parze z tym musi iść oczywiście dobra zabawa i radość z wykonywania swojego zawodu. Dzięki takiemu podejściu, być może uda mi się na stałe zawitać do światowej czołówki. Taki trener to skarb i chciałabym jak najdłużej zatrzymać go przy sobie. Wiem, że jest bardzo rozchwytywany, ale jestem gotowa pójść na różne ustępstwa, aby zgodził się ze mną zostać na kolejne lata. Pytanie tylko, co by mogło go najbardziej przekonać.
R: Masz coś konkretnego na myśli?
N: Podwyżka, a co! *śmiech*
R: Ostatnio gościła Pani na stadionie w Suwałkach, a paparazzi dostrzegli Pani "atuty" jakimi niewątpliwie są Twoje nogi, zyskałaś rzeszę fanów a zdjęcia podbijają internet. Sam jestem ich fanem i stąd pytanie, myślałaś o modelingu kobieto?!
N: To prawda, można było mnie spotkać wśród kibiców oglądających zawody lekkoatletyczne. Lubię takie imprezy i kiedy mam tylko czas śledzę na żywo te zmagania. Niestety nie widziałam zdjęć z moim udziałem, może to i nawet lepiej. *śmiech* Nie lubię się jakoś za bardzo upubliczniać, ale takie są uroki bycia rozpoznawalną. Co kto zobaczył to jego, ja już nie mam na to żadnego wpływu i mogę się tylko cieszyć, że zdjęcia zyskały taką przychylność Modeling to by było całkiem ciekawe doświadczenie, ale wtedy musiałabym całkowicie zapomnieć o skokach, a to na pewno nie wchodzi w rachubę. Chociaż chętnie bym się umówiła na sesję z jakimś profesjonalnym fotografem, znasz takiego w okolicy?
R: Myślę że paru amatorów Twoich wdzięków chętnych na sesje by się znalazło. Z mojej strony to tyle więc w takim razie życzę jeszcze lepszych skoków i takich samych chęci jak dotychczas! Dzięki za wywiad, do zobaczenia na skoczni!
N: Również dziękuje i życzę powodzenia wszystkim w nadchodzącym sezonie! Do usłyszenia!

Mariusz Max Kolonko, Nowy Jork, do usłyszenia w kolejnym wydaniu!
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2017, 10:58:06 wysłana przez JonkeJ »

Lipiec 04, 2017, 12:36:11
Odpowiedź #1

zibidob

  • Gość
Odp: Spytki w locie #1 "Wywiad z pierwszą damą"
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 04, 2017, 12:36:11 »
"Redaktor: Cześć głu... Naato!"

XDDDDD

Lipiec 04, 2017, 18:29:55
Odpowiedź #2

ityjupubo

  • ******
  • Information
  • Użytkownik
  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 70
  • Reputacja +0/-1
    • Status GG
Odp: Spytki w locie #1 "Wywiad z pierwszą damą"
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 04, 2017, 18:29:55 »
Znowu wywiady o jakichś fantastycznych tematach...,do tego lizanie dupy rozmówcy.Po co takie coś

Lipiec 05, 2017, 10:30:01
Odpowiedź #3

Damiao

  • ***
  • Information
  • Aktywny użytkownik
  • Zasłużony
  • Wiadomości: 172
  • Reputacja +0/-0
    • Status GG
  • Awards: LGP 2017TCS 2016/17
Odp: Spytki w locie #1 "Wywiad z pierwszą damą"
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 05, 2017, 10:30:01 »
Fajny wywiadziki. Przede wszystkim na luzie :)  8)
Mes que un Club... FC Barcelona, więcej niż klub...

Lipiec 06, 2017, 14:19:03
Odpowiedź #4

Damiao

  • ***
  • Information
  • Aktywny użytkownik
  • Zasłużony
  • Wiadomości: 172
  • Reputacja +0/-0
    • Status GG
  • Awards: LGP 2017TCS 2016/17
Odp: Spytki w locie #1 "Wywiad z pierwszą damą"
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 06, 2017, 14:19:03 »
Odświeżam dla odpowiedniej kolejności.
Mes que un Club... FC Barcelona, więcej niż klub...